"Niemiecka Armia dostała rozkaz zajęcia wyspy. Wykona ten rozkaz."


Kreta stanowiła miejsce o strategicznym znaczeniu w rejonie morza śródziemnego. Dla Brytyjczyków była główną bazą we wschodniej części morza. Suda zapewniała Flocie śródziemnomorskiej port wysunięty 675 km na północ od Aleksandrii.
Dla Niemców wyspa stanowiła idealną bazę do przeprowadzenia planowanych operacji, zarówno morskich jak i powietrznych, wspierających lądową ofensywę na Egipt. Ponadto jej zajęcie uniemożliwiłoby aliantom naloty na roponośne pola Ploesti w Rumunii.

Sztab Luftflotte 4 - który został przydzielony w rejon Bałkan pod dowództwem Alexandra Löhra, rozważał zajęcie wyspy i przedłożył ten plan Göeringowi jeszcze w trakcie inwazji na Grecję. Po zapoznaniu się ze wstępnymi założeniami został on orędownikiem wprowadzenia go w życie, niemniej Oberkommando der Wehrmacht starało się przeforsować atak przeciw Malcie - Operację "Herkules".

20 kwietnia, po spotkaniu z Generalleutenantem Kurtem Studentem (dowódcą XI. Fliegerkorps), Hitler zdecydował, że zostanie przeprowadzony desant na Kretę, zamiast ataku na Maltę. 5 dni później Dyrektywa nr 28 (Operacja "Merkur") została wydana. Miała to być operacja Luftwaffe przeprowadzona pod bezpośrednim dowództwem generała Löhra.

XI. Fliegerkorps generała Studenta był odpowiedzialny za desant powietrzny na wyspę. Dysponował on skrzydłem transportowym ok. 500 JU 52 i 80 szybowców DFS 230 na lotniskach w Grecji. Oddziały szturmowe składały się z: Luftlande-Sturmregiment (pod dowództwem Generalmajora Meindla); 7. Flieger-Division (pod dowództwem Generalleutnanta Süssmanna), oraz 5. Gebirgs-Division (pod dowództwem Generalmajora Ringela), która została przydzielona zamiast 22. Infanterie-Division, broniącej pól naftowych Ploesti, i nie można jej było przetransportować z Rumunii.
Zastąpienie specjalnie wyszkolonych oddziałów (22. Infanterie-Division) było tym bardziej bolesne, iż jednostka zastępcza - 5th Gebirgs Division - nie miała żadnego doświadczenia w operacjach powietrznodesantowych.

Początkowo, Luftwaffe rozważało dwa plany desantu. Pierwszy przedłożony przez Luftflotte 4 - proponował desant lotniczy na lotniska w zachodniej części wyspy pomiędzy Maleme i Caneą. Następnie wszystkie dostępne jednostki miałyby kontynuować marsz w kierunku wschodnim. Mocną stroną tej koncepcji była możliwość koncentracji atakujących sił na niewielkim stosunkowo terenie i zapewnienie sobie panowania na ziemi i w powietrzu. Jednakże mogłoby to doprowadzić do wyczerpujących walk w terenie górskim, oraz pozostawić w rękach aliantów lotniska w Heraklionie i Retimo na wschodzie.
Druga koncepcja ataku przedstawiona przez XI Flieger-Korps proponowała przeprowadzenie jednoczesnego desantu powietrznego w siedmiu punktach. Najważniejszymi były Maleme, Canea, Retimo i Heraklion. Mocną stroną tego planu było zapewnienie atakującym panowania nad wszystkimi kluczowymi punktami wyspy. Następnie miano zacząć działania zmierzające do usunięcia aliantów z reszty wyspy. Plan jednak był bardzo ryzykowny ze względu na fakt, iż w poszczególne miejsca zrzucone zostaną pojedyńcze oddziały narażone na zmasowane ataki obrońców.

Kontradmirał Karl Georg Schüster nie posiadał pod swoją komendą żadnych jednostek mogących posłużyć organizacji osłony dla desantu morskiego. Ponadto ciężki sprzęt nie mógł zostać przetransportowany drogą powietrzną (armaty, działa przeciwczołgowe, czołgi wchodzące w skład Panzer-Regiment 31) jak amunicja, racje żywnościowe czy lekki sprzęt. łodzie desantowe (przeważnie małe statki rybackie), które miały stworzyć flotę transportową zebrano w greckim porcie Pireus.

Kreta jest wyspą długą na ok. 260 km, a jej szerokość waha się od 12 do 56 kilometrów. Część śródlądowa jest niemal pozbawiona roślinności i jest terenem wybitnie górskim, który w zachodniej części potrafi sięgać 2468 m n.p.m. Znajduje się tam tylko kilka dróg i źródeł pitnej wody. W południowej części wyspy znajduje się tylko jeden port mogący obsługiwać małe jednostki nawodne - jest to Sfakia. Jedyna droga do miasta kończy się ok. 400 m n.p.m.
Wszystkie główne szlaki transportowe biegną blisko północnej części wyspy blisko wybrzeża i łączą zatokę Suda z Maleme, Caneą, Retimo i Heraklionem. Zajęcie tych dróg było jednym z najważniejszych zadań dla jednostek desantowych. Brytyjskie bazy zaopatrzeniowe były usytuowane w Egipcie i zajęcie zatoki Suda poważnie zahamowałoby proces dostarczania amunicji, żywności i leków dla obrońców.

Topografia wyspy była jednakże korzystna dla atakujących. W związku ze zdecydowaną dominacją silnie górskiego terenu, Brytyjczycy mogli usytuować lotniska polowe jedynie na północnym wybrzeżu w okolicy Maleme, Retimo i Heraklionu.

Plan ataku, ostatecznie zatwierdzony przez Göeringa, był rozwiązaniem kompromisowym. 15000 żołnierzy miało desantować się drogą powietrzną, podczas gdy kolejnych 7000 drogą morską. Pierwsza fala desantowa miała zaatakować o "godzinie H" dwa cele:
Jednostki Luftlande-Sturmregiment miały zostać zrzucone o poranku w rejonie lotniska Maleme, a 3. i 4. kompania miała wylądować przy pomocy szybowców. Fallschirmjaeger-Regiment 3 planowano przetransportować w okolice Caneii także przy ich wsparciu.
Druga fala desantowa miała dotrzeć na Kretę o godzinie H+8 i zaatakować dwa kolejne cele. Spadochroniarze z Fallshirm-Jaeger-Regiment 2 mieli zostać zrzuceni nad Retimo, a ci z Fallschirm-Jaeger-Regiment 1 w rejon Heraklionu. Następnie miały połączyć się tak szybko jak to tylko będzie mozliwe.

Drugiego dnia oddziały strzelców górskich miały dotrzeć drogą powietrzną na teren trzech lotnisk zajętych wczesniej przez spadochroniarzy. Morskie konwoje kontradmirała Schüstera miały za zadanie desantować większość jednostek GJ wraz z ciężkim sprzętem i zaopatrzeniem - głównie w rejonie Heraklionu (duża część 5. Gebirgs-Division, batalion czołgów i batalion zmotoryzowany) i zatoki Suda. Niemniej, korzystano z każdego dostępnego portu na którym można było dokonać rozładunku. Panowanie w powietrzu i osłonę operacji miał zapewnić VIII Fliegerkorps.

Podczas początkowej fazy Operacji "Merkur" garnizon wyspy składał się z 27500 Brytyjczyków i wojsk Commonwealthu oraz 14000 Greków pod komendą majora-generała Bernard C. Freyberga, dowódcy wojsk nowozelandzkich. Pierwotny garnizon składajacy się z ok. 5000 ludzi był w pełni wyposażony, niemniej wojska ewakuowane z Grecji były wyczeprane, zdezorganizowane i wyposażone tylko w broń krótką, którą udało im się zachować podczas odwrotu.

Kreteńczycy wspierali obrońców wyspy, nawet pomimo ciężkich strat zadanych przez lotnictwo i pomimo faktu, iż większość młodszych roczników trafiła w niewolę podczas walk w Grecji. W związku z tym, zarówno greccy jak i kreteńscy żołnierze byłi w głównej mierze słabo wyposażonymi rekrutami. Bardzo dokuczliwym był fakt braku ciężkiego sprzętu, samochodów transportowych i zaopatrzenia. Czołgi, którymi dysponowali obrońcy stanowiło jedynie osiem średnich i szesnaście lekkich pojazdów, oraz kilka transporterów opancerzonych. Zostały one po równo rozdzielone pomiędzy cztery grupy wojsk broniących lotniska i okolicy Caneii. Artyleria składała się ze zdobycznych włoskich dział do których dysponowano niewielką liczbą amunicji, dziesięcioma działami 3,7 cala i kilkoma bateriami p-lot. Konstrukcja umocnień przyspieszyła dopiero gdy sytuacja w Grecji zaczęła wyraźnie obracać sie na niekorzyść aliantów.

Generał Freyberg rozdysponował dostępne wojska z myślą o niedopuszczeniu do desantu spadochronowego na lotniska w Maleme, Retimo i Heraklionie oraz morskiego w rejonie zatoki Suda i przyległych plażach. Podzielił podległe mu jednostki na cztery wzajemnie wspierajace się grupy. Najsilniejsza z nich została przydzielona do obrony lotniska w Maleme. Brak transportu samochodowego uczynił niemożliwym zorganizowanie mobilnych sił rezerwowych.

W maju 1941 roku brytyjskie lotnictwo w rejonie Krety nigdy nie przekroczyło liczby 36 samolotów, z których mniej niż połowa była w pełni sprawna. Podczas przeprowadzania pierwszych nalotów przygotowawczych przez Niemcy i niemożności skorzystania z lotnisk, Brytyjczycy postanowili wycofać kilka ostatnich samolotów przed rozpoczęciem inwazji.

Siły Royal Navy w rejonie Krety zgromadzono w Zatoce Suda, gdzie instalacje portowe były pod ciągłą obserwacją niemieckiego lotnictwa. Podczas okresu bezpośrednio poprzedzającego inwazję, intensywne naloty zapobiegły rozładowaniu zapasów na ląd od godziny 23.00 do godziny 3.30. Brytyjska flota została podzielona na dwa zgrupowania. Pierwsze z nich skłdajace się z dwóch krążowników i czterech niszczycieli, miało za zadanie przechwycenie desantu morskiego na północ od Krety. Druga grupa - silniejsza, składała się z dwóch pancerników, ośmiu niszczycieli i miała za zadanie chronić wyspę przed możliwą interwencją włoskiej floty w północno-zachodniej części wyspy. Jedyny lotniskowiec w rejonie nie był w stanie uczestniczyć w operacji, ponieważ w trakcie ewakuacji Grecji odniósł ciężkie obrażenia.

Jak doskonale wiadomo, w związku ze złamaniem Kodu Enigmy przez polski zespół kryptograficzny (tak - POLSKI, a nie jak usiłuje się dziś ukazać brytyjski), alianci doskonale orientowali sie w niemieckich zamiarach względem Krety.
środki zapobiegawcze opierały się na założeniu, iż desant powietrzny nie uda się bez dostarczenia drogą morską ciężkiego sprzętu, zaopatrzenia i reszty oddziałów. Alianci liczyli, iż przechwycenie statków zaopatrzeniowych pozwoli przechylić szalę zwycięstwa na ich stronę.
(...) Nie chciałbym wyjść na zbyt pewnego siebie, niemniej wydaje mi się, iż osiągniemy wyśmienity wynik. Z pomocą Royal Navy, wierzę że Kreta zostanie utrzymana.
Major Generał Bernard C. Freyberg.


PIERWSZA FALA:
PORANEK 20 MAJA:
LUFTLANDE-STURMREGIMENT: LOTNISKO MALEME

Elementy I. Batalionu, dotarły na szybowcach DFS 230 na wschód i południe od lotniska o godzinie 7:15 rano. 3. Kompania zgodnie z planem wylądowała w wyschniętym korycie rzeki Tavronitis i zabezpieczyła teren. 4. Kompania i batalion sztabowy wylądowały pomiędzy powyższymi jednostkami na południe od lotniska i poniosły ciężkie straty w wyniku walk z 22 Batalionem nowozelandzkim na Wzgórzu 107. Dziewięć szybowców transportujących Stosstrupp Braun dotarło w luźnej formacji kilkaset metrów od mostu na rzecze Travronitis. Jednostki desantowe dostały się pod silny ogień i poniosły ciężkie straty w wyniku szturmu i udanego zajęcia mostu. III. Batalion mylnie został zdesantowany w sam środek 5 Brygady nowozelandzkiej i w przeciągu kilku minut niemalże przestał istnieć.
IV. Batalion wylądował na zachód od Tavronitis bez większych komplikacji. 16. Kompania wchodząca w jego skład została zrzucona na południe od doliny Tavronitis celem jej zabezpieczenia i natknęła się tam na uzbojone oddziały cywilów.
II. Batalion - który stanowił rezerwę Regimentu - został zrzucony zgodnie z planem na wschód od Spilii nie napotykając żadnego oporu. Jeden pluton wsparcia został zrzucony na zachód w rejonie miasta Kastelli, pomiędzy dwa Bataliony Greków i duży oddział uzbrojonych cywilów - spadochroniarze zostali niemalże całkowicie zniszczeni. Z całego oddziału jedynie 13 osobom udało się poddać. Uratowała ich tylko interwencja nowozelandzkiego oficera dowodzącego rejonem Kastelli. Ciała pozostałych zaginionych zostały później znalezione, nosząc ślady ciężkich okaleczeń.


Znak informujący dlaczego wioska Kandanos została zniszczona w następstwie śmierci niemieckich żołnierzy z rąk cywilów.

Generalmajor Meindl został zrzucony na spadochronie wraz za sztabem Regimentu i IV. Batalionem o godzinie 7:15, lecz został ciężko ranny w wyniku ognia z broni automatycznej i dowodzenie nad Regimentem przejął major Stentzler (dowódca II. Batalionu).
Desant szybowcowy Kampfgruppe Altmann (1. i 2. Kompania Luftlande-Sturmregiment) miał zająć strategiczne punkty w rejnie Caneii, podczas gdy spadochroniarze z Fallschirm-Jaeger-Regiment 3 zostali zrzuceni na południowy-zachód od miasta. Wzmocniona 2. Kompania (pod bezpośrednim dowództwem Altmanna) wylądowała w połudnowej części półwyspu Akrotiri na północny-wschód od miasta Canea przy pomocy 15 szybowców. Niemniej, straty które ponieśli były bardzo ciężkie - ze 136 żołnierzy którzy zdołali wylądować, 108 było martwych. Z 1. Kompanii (pod dowództwem Oberleutnanta Alfreda Genza) - mniej niż jeden pluton zdołał wylądować przy pomocy 9 szybowców na południowy -wschód od Caneii, gdzie trafili pod silny ogień baterii p-lot. Kompania wycofała się następnie na południe, aby dołączyć do innych spadochroniarzy zruconych w tym rejonie, którzy nie mogli połączyć się z Kampfgruppe Altmann.
Fallshirm-Jaeger-Regiment 3 desantował się niestety w zbyt rozproszonym szyku i niemal wszyscy jego członkowie zostali zabici - nim nawet dotknęli ziemi - gdyż zrzucono ich na pozycje zajmowane przez 10 Brygadę nowozelandzką. Lądowali na terenie zajmowanym przez 15000 ludzi.

I. Batalion (Hauptmann von der Heydte) został zrzucony na południe od drogi Alikianou-Canea. Wyladowali niedaleko planowanego miejsca zrzutu, niemniej, niemalże od razu dostali się pod ciężki ogień. II. Batalion (Major Derpa) wylądował na północ od drogi na południowy-zachód od miejscowości Galatas. III. Batalion majora Heilmanna podczas desantu spadochronowego na północny-zachód od wioski trafił w sam środek ciężkich walk. 13. Kompania (ciężkich moździeży) została zrzucona nad zbiornikiem wodnym na północ od Agii. Dowódca, Oberleutnant Schimkat i kilkoro innych osób przypłaciło to utonięciem. Ci, którzy przeżyli zdołali uratować jedynie kilka moździeży.
Fallshirm-Pionier-Battalion, zdołał desantować się na północ od Alikianu bez większych przeszkód. Połączone siły I. i II. Batalionu zdołały zabezpieczyć rejon miasta Agia, a lokalne więzienie zostało użyte jako tymczasowa Kwatera Główna przez Obersta Heidrich i Sztab Regimentu, który zrzucono na południowy-zachód od miasta. Generalleutnant Wilhelm Süssman miał planowo spotkać się ze sztabem 7. Flieger-Division, który wyladował przy pomocy 4 szybowców niedaleko jego pozycji. Jednak linka holownicza jego szybowca urwała się niedługo po starcie i wraz z czterema członkami załogi zginęli, rozbijając się na pobliskiej wyspie Aegina. Podczas tego dnia Fallschirm-Jaeger-Regiment 3. nie był w stanie posuwać się w rejon Caneii i sytuacja zaczęła stawać się krytyczna.
żaden z głównych celów, przydzielonych jednostkom pierwszego rzutu nie został zrealizowany do południa 20 maja. Wzgórze 107 i lotnisko Maleme nie zostały zdobyte przez Luftlande-Sturmregiment, a Fallschirm-Jaeger-Regiment 3. został zablokowany w rejonie Agii, który nazwano "Doliną Więzienną". Zginęło tutaj wielu żołnierzy jak i dowódców pododdziałów. Komunikacja z dowództwem w Grecji praktycznie nie istniała. Problemy z tankowaniem JU52 i pył na greckich lotniskach powodował, że grafik odlotów jednostek przewożących wojska drugiego rzutu całkowicie się dezaktualizował. Fakt ten wymusił desant małych grupek wojsk zamiast desantu "en-masse".


DRUGA FALA:
FALLSCHIRM-JÄGER-REGIMENT 2 W RETIMO

O godzinie 17:00 Oberst Sturm dowodzący Fallschirm-Jäger-Regiment 2. - poza II. Batalionem, który został przydzielony do ataku na Heraklion - wyladował w Retimo w rejonie zajmowanym przez 19 Brygadę australijską. Wielu spadochroniarzy zginęło z powodu zrzutu w nieodpowiednie miejsca, ponadto wielu doznało urazów w związku z lądowaniem na skalistym gruncie. I. Batalion (Major Kroh) wylądował na zachód od lotniska i zajął pokryte winoroślą wzgórze, z którego posiadał idealną kontrolę nad okolicą. III. Batalion (Hauptmann Wiedemann) znalazł się w podobnej sytuacji na wschodzie i obie jednostki postanowiły się okopać.

W rejonie Heraklionu , elementy I. Batalionu (major Walther) zostały zrzucone na wschodzie miasta Vathianos, wraz ze Sztabem i dowódcą - Oberstem Braüerem.
Dwie Kompanie wylądowały na wysuniętych na wschód pozycjach, jednak obrońcy zmusili je do wycofania się. Sytuacja stała się poważna i Oberst Baüer nie był w stanie zająć lotniska tego dnia jak pierwotnie planowano. Generał Student wraz ze sztabem XI. Fliegerkorps zaczęli otrzymywać pierwsze meldunki i sytuacja wyglądała następująco: Gruppe West zdołała zdobyć przyczółek w Maleme jednak nie zajęła Wzgórza, ani lotniska; Gruppe Mitte znajdowała się w krytycznej sytuacji w Caneii i Retimo, gdzie elementy Fallschirm-Jäger-Regiment 2. znajdowały się w tragicznej sytuacji; Gruppe Ost nie zdołała zająć Heraklionu, ani przyległego lotniska. Przybycie flotylli 25 łodzi ze wsparciem, które miało wylądować w rejonie Heraklionu, zostało przełożone na dzień następny.
Zdecydowano, iż przyczółek zdobyty w Maleme jest jedyną pozycją, którą można wykorzystać. Generał Student postanowił skoncentrować się na Maleme i tutaj użyć jednostek 5. Gebirgs-Division, zamiast w rejonie Heraklionu. Nowy plan przewidywał atak na pozycje aliantów od zachodu. To ryzykowne posunięcie mogło spowodować, iż kontratak majora generała Freyberga mógł zdecydować o całkowitej klęsce sił Osi. Kontratak ten, mimo to nigdy nie miał miejsca.


21 MAJA:
DESANT JEDNOSTEK GóRSKICH

Po błędnym rozkazie o wycofaniu Kompanii A i B ze Wzgórza 107, wydanym przez Lt. Col. L. W. Andrew (dowódcę 22 nowozelandzkiego Batalionu piechoty), wycięczeni spadochroniarze zdołali zaskoczyć obrońców i przejąć kontrolę nad tym strategicznie ważnym punktem. Otworzyło to drogę do kontroli nad lotniskiem Maleme. Niemieckie naloty rozpoczęły się o godzinie 21:30 skupiając się na pozycjach na wschód od lotniska zajetych przez Nowozelandczyków. Było to przygotowanie do zrzutu spradochronowego rezerw w postaci 4. i 12. Kompanii Fallschirm-Jäger-Regiment 1, wraz z 3. Kompanią (pod dowództwem Oberleutnanta Kleina) złożoną z członków Fallschirm-Jäger-Regiment 2. III.

Batalion ostatecznie przełamał obronę lotniska przy pomocy nowo przybyłych jednostek. Podczas, gdy na lotnisko nadal spadały pociski wroga, pierwsze JU52 transportujace Gebirgsjagerów wylądowały w Maleme ok. godziny 20:00. W wyniku ostrzału sytuacja zaczynała wymykać się spod kontroli, skrzynie transportowe były rozrzucone po pasie startowym w wyniku kolizji samolotów, czy samego ostrzału.
Oberst Utz (dowódca Gebirgs-Jäger-Regiment 100) dotarł do Maleme ze swym Sztabem wczesnym wieczorem. 650 strzelców górskich wzmocniło obronę lotniska. Oberst Ramcke zaraz po przybyciu przejął dowodzenie i rozpoczął reorganizację podległej mu Gruppe West.
Niemniej, sytuacja Gruppe Mitte w rejonie Retimo i Gruppe Ost w rejonie Heraklionu nadal była poważna - naprzeciw nich stacjonowało ok. 7000 alianckich żołnierzy. Na zachód od lotniska III. Batalion Hauptmanna Wiedemanna rozpoczął okopywanie się na wschód od miasteczka Perivolia. Niemcy zdołali utrzymać pozycje pomimo kilku dni kontrataków przy użyciu artylerii i czołgów.


FIASKO DESANTU MORSKIEGO
21-22 MAJA

Flotylla 63 zarekwirowanych łodzi miała za zadanie przetransportować część 5. Gebirgs-Division na wyspę, ponieważ nie było wystarczającej liczby samolotów do wykonania tego zadania. Większość zarekwirowanych jednostek stanowiły tzw. "caiques" (łodzie rybackie zależne od wiatru, lub rzadziej małego silnika). Dwie utworzone flotylle miały za zadanie przetransportować 2250 GJ w rejon Maleme - oraz 4000 GJ w rejon Heraklionu. W nocy, 19 maja pierwsza eskadra dotarła do wyspy Milos i tutaj zacumowała. Zmiana planu w dniu 20 maja spowodowała, iż oba konwoje skierowano w rejon Maleme. Płynąc z prędkością jedynie 7 węzłów, konwój został zaatakowany przez jednostki Royal Navy pod dowództwem admirała Rawlingsa ok. godz. 13:00. Przez dwie i pół godziny Brytyjczycy wytrwale polowali na malutkie stateczki, zatapiając większość z nich. Druga flotylla skierowała się na południe od Milos i 22 maja ok. godz.9:30 znalazła się w zasięgu ostrzału jednostek Royal Navy. Lecz w obawie przed atakiem Luftwaffe, dowodzący statkami admirał King przerwał atak.
III. Batalion, wchodzący w skład Gebirgs-Jäger-Regiment 100, w wyniku ataku brytyjskiej floty niemalże przestał istnieć. 5. Gebirgs-Division zameldowała po zdobyciu Krety o 506 osobach zaginionych, włącząjąc w to 18 oficerów - większość z nich zatonęła. 178 rozbitków uratowano przy pomocy wodnopłatów, kolejne 64 osoby dostały się na pokład przyjaznych statków. Kilku strzelców górskich zdołało dotrzeć do suchego lądu kompletnie wycieńczonych, ale nadal dzierżąc przydziałową broń - fakt ten później często wykorzystywano propagandowo.


Pamiątkowy medalion członka 15 Kompanii/III. Batalionu/100Gebirgs-Jager Regiment upamiętniający wspomniany desant morski, będący w zbiorach członka Grupy.

22 maja Luftwaffe wznowiła akcje przeciwko Royal Navy zadając jej ciężkie straty - dwa krążowniki i niszczyciel zostały zatopione, a dwa niszczyciele i dwa krążowniki ciężko uszkodzone. W wyniku tych działań brytyjska marynarka wojenna nie mogła dłużej efektywnie operować zarówno w rajonie Krety jak i Morza Egejskiego.

22 MAJA

Posiłki i zapasy nieustannie dostarczano na wyspę, w wyniku czego do godziny 12:00 cały I. Batalion/Gebirgs-Jäger-Regiment 100 znalazł się na Krecie. Wraz z nim przetransportowano II. Battalion/Gebirgs-Jäger-Regiment 100, I. Batalion/ Gebirgs-Jäger-Regiment 85 oraz Gebirgs-Pionier-Battalion 95 pod dowództwem majora Schatte. Dowódca Dywizji, generał major Julius Ringel przybył na wyspę drogą lotniczą, by objąć dowództwo nad całością sił w rejonie Maleme. Postanowił zorganizować podległe mu jednostki w trzy Grupy Bojowe: Kampfgruppe Schaette miała za zadanie ochraniać rejon Maleme od zachodniej strony i zdobyć miasto Kastelli. Druga grupa, złożona ze spadochroniarzy pod dowództwem Obersta Ramcke, miała nacierać na północ w stronę morza, zabezpieczyć lotnisko oraz rozszerzyć niemiecką strefę kontroli biegnacą na wschód wzdłuż wybrzeża. Trzecia grupa, pod dowództwem Obersta Utza, miała poruszać się w kierunku wschodnim w głąb wyspy i częścią oddziałów wykonać manewr wyjścia na flankę aliantów poprzez góry.

23 MAJA

Podczas gdy wszystkie trzy Kampfgruppe rozpoczęły marsz, I. Batalion (Gebirgs-Jäger-Regiment 85) skierował się na wschód od Kampfgruppe Utz i popołudniu dotarł do wioski Modi. Tutaj GJ napotkali zaciekły opór nowozelandczyków. I. Batalion (Gebirgs-Jäger-Regiment 100) w wyniku forsownego marszu przez góry zdołał oflankować ich pozycje od południa i pomimo poświęcenia obrońców szybko zajął miasto.
Wzgórze 259 miało kluczowe znaczenie dla kolejnej fazy operacji. Po ciężkich walkach wręcz na jego stokach, Niemcom udało się wyprzeć obrońców z zajmowanych pozycji. Pod osłoną nocy nowozelandczycy, aby uniknąć okrążenia, wycofali się na południowy-wschód od miasta Platanias. W rezultacie tych działań, lotnisko w Maleme przestało być w zasięgu artylerii aliantów.
Gebirgs-Pionier-Battalion 95 na zachodzie wyspy, został zatakowany przez uzbrojone grupy Kreteńczyków - także kobiety i dzieci. Grupy te często okaleczały ciała zabitych i rannych - niektóre nosiły ślady tortur. Na wschód od Maleme, III. Batalion, wchodzący w skład Luftlande-Sturmregiment, poniósł cięzkie straty w wyniku takich działań, szczególnie podczas pierwszej nocy po wyladowaniu. Kreteńscy partyzanci okaleczyli wtedy wszystkich zabitych i rannych, których znaleźli - ok. 135 osób. Po tym wydarzeniu Niemcy ogłosili, iż za każdego zabitego w ten sposób żołnierza, zostanie rozstrzelanych dziesięciu Kreteńczyków. Luftwaffe zrzucała ulotki mające uświadomić ludności cywilnej, co jej grozi jeżeli nie zaprzestanie działań partyzanckich.
Podczas dnia na lotnisku w Maleme lądowały samoloty z zaopatrzeniem i oddziałami. Ok. 20 samolotów lądowało w przeciągu każdej godziny - przeważnie transportowały artylerię, broń przeciwczołgową i ciężki sprzęt. II. Batalion wchodzący w skład Gebirgs-Jäger-Regiment 100 - którego część przetransportowano już wcześniej - został skierowany na wschód celem wzmocnienia Kampfgruppe Utz.

24-26 MAJA

Generalmajor Ringel zdołał przegrupować podległe mu oddziały w wyniku przybycia na wyspę posiłków. W nocy z 24 na 25 maja Gebirgs-Jäger-Regiment 100 nawiązał kontakt ze spadochroniarzami Obersta Heinricha, którzy pozostawali otoczeni w "DolinieWięziennej" od 20 maja. Gebirgs-Pionier-Battalion 95 wkroczył do Kastelli od wschodu przy wsparciu JU87. 25 maja niemieckie oddziały w tym rejonie składały się ze spadochroniarzy Obersta Ramcke na lewej flance w pobliżu wybrzeża; centrum stanowiło Kampfgruppe Utz z dwoma Batalionami wchodzącymi w skład Gebirgs-Jäger-Regiment 100; oraz prawej flanki złożonej ze spadochroniarzy z Regimentu Obersta Heidricha. Po południu w rejonie Galatas toczono ciężkie walki wręcz pomiędzy żołnierzami 10 Brygady Nowozelandzkiej, a strzelcami górskimi. Początkowo Niemcy wyparli obrońców z miasta, lecz kontratak dwóch kompanii 23 Batalionu, 5 Brygady Nowozelandzkiej zmusił ich do odwrotu. O poranku dnia następnego strzelcy górscy wkroczyli do miasta, które pod osłoną nocy opuścili Nowozelandczycy.

27 MAJA

W rejon Caneii skierowano więcej sił, gdy Generalmajor Ringel otrzymał do dyspozycji nowe jednostki. Stanowiły je dwa Bataliony wchodzące w skład Gebirgs-Jäger-Regiment 141 - z których jeden przetransportowano 25, a drugi 26 maja. Dowodził nimi Oberst Jais , którego oddziały umieszczono na prawej flance Gebirgs-Jäger-Regiment 100. Na przedmieściach Caneii strzelcy górscy zdołali przełamać pozycje zaciekle bronione przez Brytyjczyków i w godzinach popołudniowych Gebirgs-Jäger-Regiment 100 wkroczył do miasta. W tym czasie żołnierze Gebirgs-Jäger-Regiment 141 bronili się na południowy-zachód od Sudy, przed kontratakami wojsk nowozelandzkich i australijskich. Akcje te stanowiły działania ariergardy aliantów majacej opóźnić pochód niemieckich wojsk i umożliwienie wycofania się głównym siłom na południe w kierunku Sfakii. Tam miały zostać ewakuowane na statki Royal Navy. Gdy Niemcy wkroczyli do Caneii i zatoki Suda okazało się, iż są one całkowicie opuszczone. Kampfgruppe Krakau skierowała się dalej na południe poprzez górski teren i 27 maja zajęła pozycje na wzgórzach okalających miasteczko Stilos.
Ogień zaporowy artylerii i czołgów zablokował ich pochód, gdy ok. godziny 6:30 rano próbowały wkroczyć do miasta. Droga Suda-Sfakia stanowiła strategiczny punkt na planowanej na wschód ofensywie niemieckiej, dla Brytyjczyków zaś - ważną linię obrony. Wraz z przybyciem oddziałów dysponujących bronią przeciwczołgową, moździerzami i artylerią Niemcy zdołali przełamać ten silnie broniony odcinek frontu. Pod koniec 27 maja Gebirgs-Artillerie-Regiment 95 otrzymał rozkaz od Generalmajora Ringela, by wyruszyć na wschód w pościgu za wycofującymi się aliantami i jak najszybciej dotrzeć do Retimo i Heraklionu, aby wspomóc odciętych spadochroniarzy.

28 MAJA

Jednostki Kampfgruppe Wittmann o godzinie 3:50 rano dotarły do drogi prowadzącej do Sudy, niemniej została ona pocięta przez kratery, co uniemożliwiło szybkie dotarcie do miasta, w którym wylądowały brytyjskie oddziały blokując drogę. Atak na flance wspomagany moździerzami, bronią przeciwczołgową i działami górskimi zdołał w godzinach popołudniowych przełamać brytyjską obronę. Umożliwiło to kontakt z Kampfgruppe Krakau i pościg za wycofującymi się aliantami, aż do miasteczka Kaina. Tutaj natrafiono na zaciekły opór, który zatrzymał pochód. Kampfgruppe Wittman brakowało dogodnych pozycji obserwacyjnych celem koordynacji ostrzału artylerii. Dopiero przybycie Kampfgruppe Krakau pozwoliło przełamać obronę o zmroku.
Pościg kontynuowano 29 maja, wkraczając do Retimo około godziny 23:00 i nawiązując kontakt z elementami III. Batalionu wchodzącego w skład Fallschirm-Jäger-Regiment 2. W wyniku zabezpieczenia okolic Retimo wzięto do niewoli kilkuset żołnierzy Commonwealthu.
Rozkazy, nakazujące ewakuację wydane 27 maja, nie dotarły do brytyjskich wojsk w Retimo. Niemniej, brygadier Chappel otrzymał je w Heraklionie i - wyłączając rannych - 4000 ludzi zostało zaokrętowanych nocą z 28 na 29 maja na statki będące pod komendą admirała Rawlingsa. Gdy niemieccy spadochroniarze zblizyli się do Heraklionu w godzinach przedpołudniowych 29 maja, zarówno lotnisko jak i miasto zajęto bez jednego wystrzału. W Retimo 700 żołnierzy poddało się w wyniku ostrzału artyleryjskiego.
Po oddelegowaniu oddziałów do pilnowania jeńców, Kampfgruppe Wittman wznowiło marsz na wschód o 7:30 rano. Godzinę później nawiązano kontakt z elementami Fallshirm-Jäger-Regiment 2. O godzinie 11:45 napotkano oddziały zwiadowcze Fallschirm-Jäger-Regiment 1, które broniły się w rejonie Heraklionu od popołudnia pierwszego dnia inwazji. Natarcie kontynuowano przy udziale kilku czołgów - dostarczonych droga morską - które pełniły rolę zwiadowców.

29 MAJA - 1 CZERWCA

Niemieckie dowództwo nie zdawało sobie sprawy, iż ewakuacja sił brytyjskich już się rozpoczęła w małej, rybackiej wiosce Sfakia na południu wyspy. Większe oddziały nie zostały wysłane w tamten rejon, aż do 31 maja. O 8:50 rano 29 maja I. Batalion z Gebirgs-Jäger-Regiment 100 wchodzący w skład Kampfgruppe Utz, otrzymał rozkaz wymarszu w kierunku Sfakii. II. Batalion także otrzymał podobne wytyczne - o godzinie 18:00, jednak na północ od miejscowości Kares napotkał tylne straże aliantów i wywiązała się walka pozycyjna. Atak został wznowiony o poranku nastepnego dnia - jego skutkiem było zbliżenie się na odległość 4 kilometrów do południowej linii brzegowej. O poranku 30 maja cała Kreta, z wyjatkiem rejonu Loutro-Sfakia, znajdowała się w niemieckich rękach.

Generał Freyberg opuścił wyspę rankiem przy pomocy wodnolotu, który specjalnie dla niego wysłano do Sfakii. Royal Navy ewakuowała około 15000 osób do Egiptu, ale w wyniku nalotów stracono kilka statków. Niemcy nie byli w stanie nacierać na południe do godziny 9:00 rano 1 czerwca, gdy poddała się tylna straż aliantów. Dziennik wojenny 5. Gebirgs-Division stanowi, iż ostatnie ognisko oporu złamano o godzinie 20:00 w górach na północ od Sfakii.

Koszt przeprowadzenia Operacji "Merkur" był wysoki. Z 22000 ludzi przydzielonych do wojsk inwazyjnych 6000 zostało zabitych. Ważniejsze postacie zabite podczas desantu to Generalleutnant Süssmann, Major Braun, Major Scherber i Oberleutnant van Plessen. Strzelcy górscy stracili 20 oficerów i 305 żołnierzy młodszego stopnia zabitych i zaginionych. Ponadto podczas transportu morskiego w wyniku ataków Royal Navy, stracono 18 oficerów oraz 488 żołnierzy młodszego stopnia. Z niemalże 500 samolotów transportowych stracono 271 sztuk, co stanowi ponad połowę całej kolumny transportowej.
Straty wojsk Commonwealthu wyniosły 1742 zabitych, 1737 rannych i 11835 wziętych do niewoli.
Royal Navy bitwa kosztowała Flotę śródziemnomorską: 3 krążowniki i 6 niszczycieli zatopionych; 1 lotniskowiec, 3 pancerniki, 6 krążowników i 9 niszczycieli uszkodzonych. Ponad 2000 marynarzy zginęło, a 500 zostało rannych w wyniku przeporwadzonych działań.

Po Operacji "Merkur" niemieckie wojska spadochronowe, nigdy ponownie nie zostały użyte na tak dużą skalę.

Informacje pochodzą z poniższych źródeł:
The German Invasion Of Crete - Jean Paul Pallud
The Fall of Crete - Allan Clark
Alpine Elite & Hitlers MountainTroops - James Lucus
www.gebirgsjaeger.4mg.com
Ponadto chciałem serdecznie podziękować Patrickowi Kiserowi za pomoc w przygotowaniu opracowania.

Autor: "Yuri"
Redakcja: Marcin "Sharn" Byrski